piątek, 21 lipca 2017

Moja mama ma raka jak sobie z tym radze?

Witam wszystkich bardzo serdecznie!


                W moim życiu ostatnio bardzo dużo się dzieję, brak czasu, chęci wszystkiego.. Musiałem przerwać wszystkie moje działalności, ale mam nadzieje że sytuacja na tyle się ustabilizowała że mogę kontynuowac to co zacząłem, licze na wasze wsparcie !
               
                Opowiem wam o tym jak to wszystko się zaczęło, może i nie powinienem tego rozpowszechniać w internecie bo w internecie nic nie ginie, lecz postanowiłem że skoro było to kiedyś całe moje życie to chcę się tym z wami podzielić. Zacznijmy od tego że w listopadzie 2016 r dowiedziałem się, że moja mama ma raka jelita grubego, w dzisiejszych czasach ten nowotwór złośliwy jest w 90% wyleczalny, nie przejęliśmy się tym jakoś bardzo, wiadomo że to nie jest najprzyjemniejsza rzecz w naszym życiu ale ona każdemu może się przydarzyć. Mama miała radioterapie i dwie chemie. Przeszła to bardzo dobrze i wybrała się na operacje usunięcia nowotworu w klinice w Brzezinach u prof. Dzikiego. Podczas operacji okazało się, że ten nowotwór to tak naprawde nic w porównaniu do 2x wiekszego nowotworu esicy z naciekiem na kręgosłup, przydatki i jelito cienkie. To jest głowny problem, mama ma wyłonioną stomię na jelicie cienkim. Miała niedobór elektrolitów, mdlała i cały czas była w szpitalu na uzupełnieniach. Przeszukując  intetnet natrafiłem na klinike żywienia w szpitalu im. M.Pirogowa w Łodzi. Tam byłem szkolony w robieniu tych "worków" z "jedzeniem" tam generalnie są wszystkie minerały, elektrolity itp. potrzebne to prawidłowego funkcjonowania czlowieka.  Wszystko narazie zmierza w dobrym kierunku trzymajcie za nią mocno kciuki!
             
               Teraz troszkę co u mnie się działo jak każdy normalny człowiek załamałem się, popadłem w lekką depresję, przytyłem ale tym narazię się nie przejmuję z waszą pomocą napewno uda mi się wrócić i zrobić wymarzoną sylwetkę. Narazie nie mogę chodzić na silownie, ponieważ muszę się zajmować mamą. Skończyłem pierwszą klasę z wyróznieniem mama dostała list gratulacyjny była dumna ze mnię. Pisząc to troszkę się wzruszyłem, cóż życie toczy się dalej to ode mnie zależy czy bedzie zajebiste czy nie.
             
              Na dzisiaj to już koniec, jeżeli macie do mnie jakies pytanie lub cokolwiek piszcie śmiało: wobecsiebiesamego@gmail.com
Pozdrawiam
Robert
           

1 komentarz :

  1. Trzymam kciuki za twoją mamę i mam nadzieję, że będzie czuła się o wiele lepiej już niedługo.
    Robert nie wiem jak to zrobiliśmy, ale wczoraj ja dodałam post po dłuuugim okresie, a dzisiaj ty hah.
    Powodzenia w blogowaniu,
    StormWind

    OdpowiedzUsuń

SZABLON WYKONANY PRZEZ RONNIE